poniedziałek, 22 października 2012

Opiekane karasie w zalewie octowej

Efekt kilkugodzinnego posiedzenia nad wodą w postaci 5 sztuk karasi. Gdzie te duże ryby ? Chowają się skutecznie jak tylko rozkładam wędki i bawią się w chowanego :) 
Karaś się zlitował i nałowił ;) Rybka choć pyszna to niestety oścista , więc zalewa octowa zniweluje wszelkie drobne ości . 
Choć z powodu zaprawy octowej to danie nie należy do wyjątkowo zdrowych ale za to jakie pyszne...   :)


Składniki na zalewę : 
(tej zalewy używam również do grzybków i papryki , jest umiarkowanie octowa , bo nie lubię zalewy bardzo octowej  )
  • 6 szkl. wody
  • 1 szkl. octu
  • 3 łyżki cukru
  • 1 łyżka soli
  • marchewka
  • cebula
  • kilka ziarenek ziela angielskiego
  • 5 listków laurowych
Zimną wodę wlewamy do garnka , dodajemy przyprawy , marchewkę i cebulę pokrojoną w plasterki i gotujemy 20 minut . Po tym czasie wlewamy ocet i po ponownym zagotowaniu w szybkim tempie wynosimy garnek na balkon ( nie lubię zapachu octu w domu :(

Karasie dzielimy na filety , solimy i odstawiamy na pół godzinki .
Po tym czasie panierujemy kolejno w mące , jajku i  bułce tartej , smażymy na oleju .
Usmażone odkładamy do większego naczynia i zalewamy zalewą .
Po 3 dniach można już konsumować :)

Smacznego !

5 komentarzy:

  1. czy po zalaniu rybek zalewą odstawiamy je na te 3 dni do lodówki czy mają stać w temp pokojowej?

    OdpowiedzUsuń
  2. W obecnym czasie Afrykańskich upałów lepiej wstawić po ostudzeniu do lodówki :)
    Ja je robię przeważnie zimą i wtedy stoją w spiżarce .

    OdpowiedzUsuń
  3. czy mozna ta rybe wlozyc do sloikow?robilam tak z karpiem ale niewiem jak z ta rybka...moze ktos probowal

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaką zalewę wlewamy do ryb - ciepłą, czy zimną ?

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zalewam lekko ostudzoną .

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga , miło mi będzie jak zostawisz ślad po sobie :)